wtorek, 27 grudnia 2016

#37 "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes


Cześć i czołem! Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją kolejnej książki (nareszcie! J)Mimo iż przeczytałam ją w wakacje, to nie mogłam do tej pory się zebrać, żeby napisać jej recenzję. Może po prostu aż tak podbiła moje serce, że musiałam trochę odczekać, aby móc zabrać się za jej recenzowanie. :D

Książka ta jest już pewnie znana przez większość książkoholików. I w sumie nic dziwnego, skoro wszyscy się nią tak zachwycali. I ja, podążając za nowościami, oczywiście z wielką ciekawością sięgnęłam po nią. Czy było warto?

Louisa straciła pracę. Nie ma żadnego wykształcenia, kwalifikacji, pomysłu na życie, nie wie jak pomóc rodzicom, którzy mają problemy finansowe, bo teraz, kiedy została zwolniona straciła jedyny stały element, który gwarantował jej bezpieczeństwo. Brak ambicji i wykształcenia utrudniają jej znalezienie nowej pracy. Jednak sama ma zbyt duże wymagania co do pracy, jaką chciałaby podjąć, dlatego nawet w pośredniaku nie mają dla niej żadnej propozycji zatrudnienia. Musi jednak coś wybrać, dlatego tez idzie do pani T. na rozmowę kwalifikacyjną, której syn w wyniku wypadku został sparaliżowany. Podczas tej pracy obserwujemy zmieniający się charakter Lou i podejście do życia Willa. Czy Louisie uda się wprowadzić w życie plany cudownych chwil, żeby wpłynąć na decyzję mężczyzny? Czy  jej, zwykłej, nieśmiałej dziewczynie uda się zmienić jego zdanie? I czy zrobi coś w końcu ze swoim życiem?


Ta książka, to nie jest zwykła opowieść o miłości i niepełnosprawności, to coś więcej. A jest to zasługa świetnych bohaterów. Jojo Moyes udało się stworzyć niezwykłych, kontrastujących ze sobą w każdym calu bohaterów, którzy mimo odrazy i nienawiści (o ile można to tak nazwać), którą żywili do siebie na samym początku powieści, poznali się i polubili, a nawet zaczęli się do siebie przywiązywać.

Louisa, mimo tego iż może zrobić praktycznie wszystko, nie robi nic. Natomiast Will, mężczyzna, który byłby w stanie i miałby energię, żeby podbić cały świat, przez głupie zrządzenie losu nie może nawet uwolnić się od wózka inwalidzkiego. Na jego przykładzie powinniśmy się uczyć, że trzeba korzystać z każdej nadarzającej się okazji i cieszyć się każdą chwilą, jakby była tą ostatnią, bo nigdy nie wiadomo kiedy los zechce nam spłatać figle. Życie Willa w jednej sekundzie zmieniło się diametralnie. Nawet nie zdążył się cofnąć, żeby uniknąć tragedii.


Książka mimo tego, że sprawia na samym początku wrażenie smutnej i monotonnej jest też momentami zabawna i refleksyjna, ale też daje mocnego kopa do życia. Skłania nas do zastanowienia się nad tym czy nie marnujemy swojego życia na błahostki. Czy każdą chwilę traktujemy tak, jakby była ostatnią. I mogę się założyć, że większość z Was, tak jak i ja, będzie chciała po skończeniu tej książki zmienić swoje życie. Zrobić coś, czego nie robiliście do tej pory. Wyjechać z nieznane i spróbować czegoś nowego. Ta książka daje tyle motywacji i energii do życia, że koniecznie musicie ją przeczytać, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście!



AUTOR: Jojo Moyes
JĘZYK ORYGINALNY: angielski
WYDAWNICTWO: Świat Książki
KATEGORIA: literatura obyczajowa i romans
ILOŚĆ STRON: 382

MOJA OCENA: 9/10



Czytaliście? Co myślicie? 
Piszcie swoje opinie w komentarzach. :)



Wpis został napisany we współpracy z portalem KobiecePorady.pl

9 komentarzy:

  1. Bałam się czytać tę książkę, po tych wszystkich zachwytach, ale naprawdę ogromnie mi się podobała i bardzo mnie poruszyła. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam ją dwa miesiące...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi bardzo się podobała, tak samo druga część. Czekam na inne książki tej autorki.

    recenzje-by-my.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do LBA
      http://recenzje-by-my.blogspot.com/2016/12/liebster-blog-awards-5.html

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo. Postaram się odpowiedzieć na tę nominację jak najszybciej. :*

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale mam w najbliższych planach. Oglądałam za to film, który był cudowny! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądałam film i faktycznie był cudowny, ale książka zdecydowanie lepsza. :) ❤

      Usuń
  5. Kurde ale mnie tu dawno nie było ;o ale już jestem (nie bij!) <3
    (przeklęty blogger urwał mi komentarz i dodał!)
    Me before you pożaram na wakacjach zarywając nocke. Serio, jak zaczęłam popołudniu, tak do 4.00 nad ranem lezalam i ryczalam. I masz rację, ksiazka sklania do zmian. Do podejmowania śmiałych decyzji. Ja na przykład cholernie się balam wyjazdu na trzytygodniowy staż w Hiszpanii bo jestem po takiej raczej ciężkiej operacji. No i teoretycznieeeee powinnam siedzieć na dupsku w domu. Ale hej, raz się żyje! Pojechałam. Dałam radę. Mam niesamowite wspomnienia. A (prawie) wszystko to za sprawą książki Moyes <3
    Buziaki ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ta książka miała na Ciebie tak duży wpływ. Ja już się nie mogę doczekac, żeby sięgnąć po drugą część. :*

      Usuń

INSTAGRAM