To nie umierający mają problem, ale ci, którzy żyją dalej. Mają czas, żeby o tym wszystkim myśleć. I mają wyobraźnię. Czas w połączeniu z wyobraźnią to nie zawsze dobry zestaw. Bo kiedy ma się jedno i drugie, bez końca roztrząsa się to, co się stało, przeżywa się to setki, tysiące razy, w zwolnionym tempie, dodając ścieżkę dźwiękową i ścieżkę emocjonalną. Zmarli tego nie potrafią. Dla nich wszystko zamyka się w kilku sekundach. A do ciebie przykleja się na następne pięćdziesiąt lat. Albo i dłużej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Marsden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Marsden. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 kwietnia 2017
#44 "Przyciągając burze" John Marsden
Etykiety:
10/10,
2017,
burza,
John Marsden,
Jutro,
Kroniki Ellie,
literatura młodzieżowa,
przyjaciele,
recenzja,
seria,
wojna,
Znak Literanova
